Dziecko,Rozwój

sweet sixteen

college-rankings-2012Odbyłam bardzo interesującą rozmowę z moimi przyjaciółmi z Uniwersytetu w Oklahomie na temat dzisiejszej młodzieży (16-21). Jeden z nauczycieli prowadzi zajęcia uczące pisania cv, wypełniania i formatowania dokumentów powiedział, że problem jaki spotyka to płytkość wiedzy studentów i całkowity brak ich zaangażowania, refleksji, krytycznego myślenia. Uczniowie mieli przekalkować wzór pisma, odpowiednie akapity, marginesy itp. Na 20 osób w klasie zaliczyła 1 osoba. Zadanie z pozoru tak banalne wydało się ich całkowicie przerastać. A rozmawiamy o grupie 18 latków, którzy zapewne wielokrotnie już wykonywali podobne zadania w gimnazjum czy szkole średniej, a mimo to nadal nie osiągnęli potrzebnej umiejętności, która przesądza o dostaniu potrzebnej posady. W Stanach odrzuca się od razu podania czy pisma źle sformatowane bez dalszej analizy ich treści. Rozmawiając z grupą o tym projekcie okazało się, że uzasadnienia byłu rozmaite; część z młodych powiedziała, że nie miała komputerów, część nie dała rady przestawić formatów. Suma sumarum, coś co wydawałoby się oczywiste dla pokolenia internetu przerosło ich- i co najgorsze nie zechcieli poświęcić czasu na poszukanie rozwiązań. Wszak w internecie jest wiele dostępnej wiedzy w postaci filmów jak krok po kroku sporządzić cv czy można po prostu ściągnąć gotowe wzory dokumentów. Ta rozmowa pozostawiła nam sporo refleksji i zakłopotania. Dzieciaki serfują po sieci ale nie mają rozwiniętej wiedzy krytycznej-ewaluowania tego o czym czytają, zastanowienia się nad tym, czy ich myśli są rzeczywiście ich myślami czy są tylko manipulowani przez rynek-wielką potrzebą konsumowania. To jest nie do pojęcia, że przez ostatnie 20 lat w Stanach przyrost ludzi idących na studia podskoczył z 15 do 58%. Młodzi biorą gigantyczne kredyty wierząc, że wykształcenie zapewni im pracę i utrzymanie, a w rzeczywistości okazuje się to być wielkim kłamstwem. Podobnie jak w Polsce kończą ogólne kierunki i zmywają stoły w restauracjach. Bo rynek nie jest w stanie wygenerować takiej podaży . Doszliśmy więc do wniosku, że jest to niedopuszczalne aby wiedza, już powszechnie dostępna w internecie była sprzedawana za grube pieniądze. Jest to wręcz nieuczciwe. Czy w takim razie uczelnie wyższe są w ogóle potrzebne? W zasadzie wygląda na to, że ludzie z profesją mają się lepiej niż ci którzy studiują w na uczelniach wyższych. Są w stanie stworzyć własne środowisko pracy, większość z nich rozwija własne firmy lub szybko znajduje zatrudnienie w przypadku utraty posady.

Okres między 16-21rokiem życia to czas kształtowania osobowości, czas kiedy młodzi szukają własnej ścieżki. Jest to ogromne wyzwanie dla rodziców aby umiejętnie asystować temu pokoleniu zagadce. Wydaje mi się z jednej strony ważne nie przesłanianie pola dochodzenia do wyboru i pozwolenia na odnalezienie im siebie, eksperymentowanie, w przeciwnym razie zagłuszamy ten wybór i młodzi zrobią to czego życzymy sobie my. A  potem kolejne lata zajmie im refleksja, że nie lubią tego, co robią i muszą na nowo odnaleźć siebie, swoje powołanie, pasję i radość z życia. Z drugiej strony jest to dla mnie dylemat patrząc na czasy w których żyjemy, nacisk korporacji i koncernów wszelkiego rodzaju na konsumpcje. Powszechna dostępność wiedzy, jest bezużyteczna jeśli nie umiejętnie używana, a „wszechwiedząca wyrocznia internet” doradza wszystko i nic.


Jeśli potrzebujesz informacji w sprawie autyzmu, diagnozy, pokierowania rodzica dziecka z autyzmem skontaktuj się ze mną pod adresem annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze