Dziecko

Na czym polega zabawa?

iStock_39535812_wide„Słyszę i zapominam

Widzę i pamiętam

Robię i rozumiem”

Konfucjusz.

Przygotowując się do szkolenia grupy animatorów zabaw dziecięcych zrobiłam wywiady z rodzicami, terapeutami odnośnie zabaw dzieci z autyzmem. Większość z nich stwierdziło, że dzieci z autyzmem nie umieją się bawić tak jak typowe dzieci, nie fantazjują, nie wchodzą w rolę, wycofują się z grupy ze względu na nadmiar bodźców. Rodziców to przytłacza, martwi, czasem nie wiedzą jak pomóc własnemu dziecku.

Naukowcy są zgodni co do tego, że zabawa jest kluczową częścią rozwoju dziecka. Pomaga im rozwinąć zdolności motoryczne, nauczyć się podstawowych pojęć, stanowi integralną wartość w nauce umiejętności społecznych takich jak empatia, współpraca i asystowanie drugiej osobie. Co zrobić kiedy dziecko nie umie bawić się z innymi dziećmi?

Badania, jakie przeprowadziły w Texasie prof. K.Doody i p. Jana Mertz polegały na obserwacji wyboru przez dzieci z autyzmem preferowanych zabaw. Najpopularniejszą okazało się wspinanie na schody i zrzucanie piłeczki z samej góry. Kręcący się wiatrak oraz stół z ryżem.

Dzieci z autyzmem unikały zabaw wymagających wcielania się w role, wymagających zrozumienia teorii umysłu, czy umiejętności postawienia się w sytuacji drugiej osoby, wczuwania się w jej położenie (jest to najtrudniejsze pojęcie dla osób z autyzmem) . Wniosek jaki wysunięto to,

„dzieci z autyzmem wybierają zabawy dostarczające im silnych bodźców sensorycznych, zabawy dające efekty przyczyny i skutku oraz zabawy z powtarzalnością ruchu”

A więc zabawy stymulujące obszar zmysłów wzroku, dotyku, smaku, zapachu i słuchu, działające na system przedsionkowy, odpowiedzialny za nasze poczucie równowagi oraz informujący nas gdzie w przestrzeni osadzone są nasze ciała oraz wpływające na system proprioreceptywny, tzw. „czucie głębokie , czyli to jak nasze stawy reagują na ruch i ucisk.

Badania odnośnie preferencji zabaw dały naukowcom ważne informacje, że sama zabawa nie jest jedynie formą rozrywki czy rozwoju dla dziecka z autyzmem ale jest ona pomocą, rekompensatą, formą odzyskania „braków”. Dzieci bawiąc się zaspokajają swoje potrzeby.
Te preferowane i ulubione zabawy zostały wykorzystane jako wzmocnienie w terapiach behawioralnych takich jak SAZ (Stosowana Analiza Zachowań). Mają zastosowanie w chwilach stresu wyciszając system nerwowy i pomagają dziecku ćwiczyć skupienie uwagi w krótkim czasie. Znając te konkretne preferencje i wzory zabaw możemy je wykorzystywać do wsparcia dzieci w rozszerzeniu umiejętności do bardziej zaawansowanych zabaw jakimi są np. formy współpracy czy teatrzyk, odgrywanie ról. Ponadto, zrozumienie tych preferencji czy potrzeb dzieci pomaga ich rodzicom w stworzeniu zabaw indywidualnych, rozwijających niezależność.

Dodatkowym magicznym czynnikiem jest tzw. „Moc rówieśników”. Wielokrotnie doświadczyłam tego, że dając Kubie wolną rękę w zabawie i relacji z rówieśnikiem zaskoczył mnie swobodą interakcji. Małe dzieci naturalnie są skłonne pomagać sobie w radzeniu z trudnościami o ile będą znały ograniczenia danego dziecka i miały wiedzę o sposobach wsparcia. Prowadząc spotkania dla przedszkolaków o tym, co to jest autyzm, jak działa mózg, co to jest nietolerancja glutenu, itp obserwowałam wielką zmianę w ich stosunku to dzieci z autyzmem będących w ich grupie. Ich wyrozumiałość, asysta, obrona, udzielane wsparcie było wzruszające. W wieku szkolnym, patrząc na kolegę, który spokojnie tłumaczy mojemu synowi jak krok po kroku ma wykonać przerastające go zadanie wiedziałam, że zarówno dzieci jak i dorośli ludzie są w stanie udzielać wsparcia osobom z autyzmem potrzebują do tego wiedzy, tzw „kluczy”

Jeśli ten artykuł okazał się pomocny podziel się nim ze znajomymi. Jeśli potrzebujesz skontaktować się ze mną w sprawie szkoleń pisz na adres: annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze