Dziecko

ABA

(skrót ABA od ang. Applied Behavior Analysis) metoda, która pomaga rodzicowi wyuczyć, wytrenować, wyrzeźbić w umyśle dziecka zmiany dotyczące rozmaitych zaburzeń i zachowań. Rozwinąć zachowania deficytowe- takie, które normalnie powinny występować u dziecka w pewnym wieku, a które nie występują – np. naśladowanie, kontakt wzrokowy, okazywanie uczuć, zabawa na dany temat, samodzielność w czynnościach dotyczących higieny, jedzenia czy ubrania się, itd.)
Metodą ABA możemy również zredukować zachowania typu min. agresja autostymulacja, niewłaściwe reagowanie emocjonalne, itp .
Nie chodzi tu o mechaniczne nauczenie się danych zachowań ale o to, aby w miarę upływu czasu wykonywanie danych zajęć przez dziecko stało się dla niego jak najbardziej swobodne.
Stosuję ją od lat w pracy z Jakubem w treningu umiejętności zachowań społecznych.
Mimo, że metoda ta ma bardzo wysoką, potwierdzoną klinicznie efektywność w zakresie terapii  dzieci z autyzmem w zasadzie od niedawna jest stosowana w Polsce.
Kiedy zaczynałam pracę z Jakubem w moim regionie nie było zwolenników tej metody wśród terapeutów z racji na to, iż czas zajęć powinien wynosić min.2 godziny. Generalnie NFZ sponsoruje 1 godzinę terapii w tygodniu w Ośrodku wczesnych interwencji,  a w rzeczywistości przekłada się to na 40-30min pracy, więc nikt się nawet nie podejmował tego wyzwania i w zasadzie nie było na to perspektyw . Obecnie metoda zaczyna nabierać popularności pod nazwą Analiza Behawioralna Stosowana, lub Stosowana Analiza Zachowania.
W moim przekonaniu najlepsze efekty uzyskuje w tej pracy rodzic gdyż mamy malucha pod opieką 24/24. Ale jest to żmudna i długotrwała harówka bo szkrab zdobywa konkretną nową umiejętność „krok po kroku”. Czyli dane zadanie jakie stawiacie przed nim dzielicie na elementy składowe, i uczycie dziecko każdego pojedynczego elementu  oddzielnie. Potem wypracowaną umiejętność nakładacie na już opanowaną i tak kroczek po kroczku do przodu.
Posłużę się tu opisem. Zwykłe umycie zębów to czynność rozpisana na poszczególne elementy. Zdrowemu Jacusiowi wystarczy komunikat „idź do łazienki i umyj zęby” dlatego, że uczy się on na zasadzie obserwacji  . Dla dziecka z autyzmem to czysta abstrakcja. Zminimalizuję to polecenie do kilku zwrotów, 1.weź do ręki tubkę z pastą do zębów 2,drugą ręką złap nakrętkę,3. ściśnij nakrętkę i przekręć ją w stronę ściany,4. zdejmij nakrętkę. 5. połóż nakrętkę na pralce, 6. naciśnij ręką tubkę z pastą, 7. wyciśnij pastę na szczotkę, 8. odłóż tubkę z pastą, …..itd
Skrupulatnie notujemy osiągnięcia malucha i dopiero kiedy odniesie on sukces w danym, pojedynczym elemencie wprowadzamy następny. To trwa czasem dniami,czasem tygodniami.
Tak więc ABA w praktyce dobiera się indywidualnie na bazie obserwacji zachowań dziecka, jego potrzeb oraz jego umiejętności. Tak aby Kajtka, który umie już sortować klocki nie prosić właśnie o to, ale zlecać mu trudniejsze wyzwania. Początkowo w środowisku bezpiecznym, domowym, następnie na zewnątrz w świecie rzeczywistym, wśród rówieśników.
pozytywne Scenka którą widzicie na zdjęciu to efekt 3 lat pracy. Jakub jest w stanie wejść w interakcję z 2 osobą na czas 5-15 minut.
Musiał pokonać wiele barier-wyciszyć zmysły (nadwrażliwość słuchową-słyszał więcej niż normalny człowiek i bardzo mu to przeszkadzało) , wyłączyć konieczność dociskania się do przedmiotów i osób, wytrenować zasady koordynacji oko-ręka. Nauczyć się stać spokojnie aby nie potrącać osoby stojącej obok. Zrozumieć zasady słuchania aby wiedzieć, co robić w danej sytuacji, zrozumieć istotę wspólnej zabawy- coś nad czym nadal pracujemy.  Efekt tej pracy widać również na placu zabaw i rozmaitych zajęciach poza lekcyjnych i sytuacjach pokrewnych.
Życzę powodzenia i efektów.

 

 

 

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze