Anna Dąbrowska

Zajmuję się kochaniem, bo Bóg pierwszy mnie ukochał. Piszę o tym na blogu Kochanie. Opowieści z drogi ◇ To love. Stories from the road. Lubię spotykać drugiego człowieka. Las. Zimne polskie morze. Gapić się w niebo. Chodzić boso. Jestem czuła na słowa. Mam skłonność do reportażu. Oprócz ładnych zdań lubię też ładne rzeczy, dlatego razem z bratem projektujemy wnętrza w Welcome Home.

Błędni rycerze

Błędni rycerze

Nie dawała mi spokoju myśl: po co to robię? Przecież mogłabym powtórzyć za innymi – i byłaby to prawda – że nie wierzę w zmianę. Pierwsze spotkania jeszcze latem, ostatnie tygodnie intensywne. Ja z tą niewiarą, ramię w ramię. Przez grzeczność. Przez graną rolę. Przez obietnicę. Aż na fejsbukowej tablicy […]

Czytaj dalej

Mateusz rzecznikiem bufiastych rękawów

Mateusz rzecznikiem bufiastych rękawów

Jesienią jest dobrze jak jest. To jedyna pora roku o tak niezwykłej właściwości. Nie zmącą tego ani stracone szanse, ani spracowane dni, ani przegapione spotkania. Jesienią, a zwłaszcza we wrześniu, można tylko marzyć. I zamiast reportaży, sięgam po fikcję. Odkąd pamiętam tą samą, najpierw “Anię z Zielonego Wzgórza”. A potem […]

Czytaj dalej

Na początku antologii

Na początku antologii

Gdy po raz pierwszy usłyszałam, że Mariusz Szczygieł i Julia Jonek pracują nad antologią reportażu – wiadomość mnie nie porwała, choć wiedziałam, że sięgnę po nią z przyzwoitości. Gdy doszły mnie słuchy, że będzie to przekrój przez reportaże całego XX wieku – coś zaiskrzyło. Kiedy Szczygieł zapowiedział, że na antologię […]

Czytaj dalej

Wyniosłam ze szkoły reportażu

Wyniosłam ze szkoły reportażu

Bycie reporterem to styl życia, nie praca zamknięta w ośmiu godzinach jak w obrazku. Słyszałam i czytałam o tym wiele razy. I jeszcze, że dobry reporter ma zdolność dostrzegania tematów w zdarzeniach niepozornych, ucho łase na “zdania pistolety” wyłapywane z rozmów i sposób pisania, najczęściej zwięzły i oszczędny w przymiotniki. […]

Czytaj dalej

Już po wojnie

Już po wojnie

Znam ludzi, którzy nie rozumieją w jakim celu sięgać po takie książki. Mierzyć się z czyimś bólem nie do pojęcia. Rano dosypywać dzieciom płatków do mleka, a za chwilę czytać o częściach ciała, których komuś wciąż brakuje. Być może takie książki przyciągają ludzi, którzy swoje już w życiu potracili. Wówczas […]

Czytaj dalej

Beksińscy

Beksińscy

W książce reporterskiej jest jedna historia, jej powstawanie to druga. Obie z powodzeniem mogą żyć bez siebie. Mogą, lecz są wówczas jakieś niepełne. Prawdziwe, lecz jakby mniej w nas tej prawdy. Zrozumiałe, a jednak coś nam wtedy umyka. Książkę reporterską najlepiej przeżywać w duecie z jej autorem. “Beksińskich. Portret podwójny” […]

Czytaj dalej

Opowieści okołoreporterskie

Opowieści okołoreporterskie

Za historią z książki reporterskiej kryje się często druga opowieść, nieraz równie barwna lub równie trudna jak ta zamknięta między okładkami książki. To opowieść o zmaganiu reportera z bohaterami swojego tekstu, okolicznościami zbierania materiału i pisaniu. To trud oddawania czytelnikom prawdy, którą widzi reporter. W tej drugiej opowieści jest też […]

Czytaj dalej

Cicho sza

Cicho sza

Słuchanie zawsze wychodziło mi najlepiej. Kto by pomyślał, że to, co przez większość mojego życia uważałam za słabość, stanie się moją silną stroną. Tak było odkąd pamiętam. Wystarczyło, żeby przy stole usiadła choćby jedna osoba, którą znałam mniej, momentalnie cichłam i z uwagą chłonęłam każde słowo unoszące się nad nami. […]

Czytaj dalej

Bo nie wiem

Bo nie wiem

Zwykle wybieram reportaż. W bibliotekach studiuję mapę oznaczeń i odszukuję odpowiednie półki, w księgarniach jest więcej chaosu, więc od progu wypatruję działu non-fiction, w sobie znajduję tylko pytania – więc jeśli piszę, to reportaże. Reportaż, czyli opowieść o tym, co wydarzyło się naprawdę. Nie wiem kto i kiedy powiedział to […]

Czytaj dalej

Historie rodzinne

Historie rodzinne

Nie każdy ma sekret z przeszłości, z którym musi się zmierzyć. Ale każdy ma przeszłość, która sięga znacznie dalej niż jego własne życie. Nie pamiętam ani jednego słowa dziadka. Nie dlatego, że nie poznałam Józefa, moje dzieciństwo i jego starość przypadły na wspólny czas. Gdy o nim myślę, widzę go […]

Czytaj dalej