Dziecko,Zdrowie

Autyzm i dieta

Zgłosiła się do mnie miesiąc temu mama, której synkowi postawiono diagnozę autyzmu. Maluch nie mówił i nie utrzymywał kontaktu wzrokowego. Zapytałam jak sypia. Okazało się, że fatalnie. Poprosiłam aby na 2 tygodnie mama odstawiła mleko krowie i zastąpiła je sojowym.
Po tygodniu dostałam telefon, „Pani Aniu to działa!!! Mały śpi i nawet zaczął wydawać dźwięki”

contentImageTag.php  Dlaczego tak się stało?
U dzieci z autyzmem proces trawienia białek nie działa tak jak u zdrowego człowieka.
Niekompletnie strawione białka-nierozbite peptydy- wchłaniają się ponownie w jelitach i
trafiają do krwiobiegu zakłócając pracę układu nerwowego.
Badania dowodzą, że peptydy te mają strukturę opiatów i wywołują podobne reakcję
organizmu jak przy zatruciu opioidowym. Najprościej mówiąc, dziecko zachowuje się jak
narkoman po wzięciu dawki. Nie ma z nim kontaktu, jest otępiałe lub nadmiernie pobudzone, zaburzony jest sen-budzi się w środku nocy lub śpi tylko 3 godziny, itp.

Nie można nazwać tego alergią bo jest to ewidentnie działanie toksykologiczne. Odstawiając dany produkt pozwalamy organizmowi na oczyszczenie się i powrót do stanu normalnego.

Mój syn miał w wieku 0,5 do 3 lat tzw. „zespół jelita cieknącego”. Wszystko co zjadł, przelewało się przez niego w niestrawionej całości. W moim regionie specjaliści pukali się w tamtych czasach w czoło, odsyłali mnie z kwitkiem mówiąc, że sobie jakieś dziwne terminy wymyślam i że dziecko ma problemy psychiczne dlatego nie trawi normalnie. Jak z nim psycholog popracuje to biegunki ustaną. Pozostawiona sama sobie zaczęłam drążyć temat w publikacjach zza Oceanu. Trafiłam na
badania dotyczące min. zaburzeń pracy trzustki, niedoborem siarczanów i zaburzeniem pracy metalotioneiny. Pojechałam na konferencję dotyczącą odżywiania i diety u dzieci z autyzmem, rozmawiałam z kilkoma lekarzami ze Stanów i Norwegii aż w końcu cudownym trafem spotkałam Karyn Serroussi, która wyprowadziła syna z autyzmu i napisała książkę o odkrywaniu tajemnic autyzmu (Unraveling the Mystery of Autism and Pervasive Developmental Disorder: A Mother’s Story of Research & Recovery).

Udało mi się poprosić naszego pediatrę, który ku wielkiemu zdziwieniu wypisał receptę na enzymy trawienne. Wprowadziłam do diety prebiotyki i witaminy. I dosłownie miesiąc po miesiącu obserwowałam zmiany w rozwoju mojego syna.
Pojawiły się słowa, zdania aż w końcu popłynął potok zrozumiałych komunikatów i zaczęła się bardziej normalna część naszego życia-mogłam się porozumiewać werbalnie z moim własnym dzieckiem.
Trudne dla rodzica jest udowodnić, że białe jest czarne.
Piszę o tym wszystkim aby uświadomić jak złożony jest problem. Wyniki badań laboratoryjnych nie wykazują u takich dzieci alergii czy nietolerancji. To zakrawa na szaleństwo bo zrobisz dziecku badanie na nietolerancję glutenu, czy kazeiny, zapłacisz 2 stówy a wynik będzie ujemny. Lekarz puknie się w czoło i powie ze sobie wymyślasz.

A jednak po interwencji dietetycznej widać efekty.
W Polsce wciąż brakuje lekarzy, którzy niczym Indiana Jones byliby gotowi zrobić krok wiary poprzez kanion (http://www.youtube.com/watch?v=xFntFdEGgws&feature=kp) i wesprzeć rodziców ważną wiedzą medyczną. Na szczęście powstają fundacje i stowarzyszenia w których łatwiej zdobyć podstawowe wskazówki i drogowskazy no i najważniejsze istnieje bezpłatny „Uniwersytet Google”, na którym zdobędziesz dostęp do badań, publikacji, konferencji online itp.

Tak jak pisałam w poprzednim artykule ważny jest czas i twoja intuicja. Obserwacja dziecka i wsłuchanie się w jego komunikat-kiedy brzuszek boli, kiedy boli głowa ,kiedy jest mu niedobrze. Jak zachowuje się maluch po zjedzeniu danych produktów i czy jest pobudzony czy ospały.
Czasem potrzeba zrobić skrupulatne notatki aby wiedzieć co dziecko zjadło 3-5 dni wstecz. Nie jest to łatwe ale przyniesie dobre efekty w długim czasie, a to jest dla rodzica inwestycja najcenniejsza.

Na zdrowie.

Jeśli interesuje was jak wygląda proces trawienia białek to zajrzyjcie do ściągi

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bia%C5%82ka#Trawienie_bia.C5.82ek

http://pl.wikipedia.org/wiki/Metalotioneiny

Polecam  bardzo rzetelne opracowanie Karyn  Seroussi „Encyklopadia of Dietary Interventions”

http://www.amazon.com/Encyclopedia-Dietary-Interventions-Treatment-Disorders/dp/0615201695/ref=asap_bc?ie=UTF8

diet

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Jeżeli potrzebujesz skontaktować się ze mną, napisz na adres: annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze