Dziecko

Dziedzictwo

Różnica między moim pokoleniem (rocznik 74), a pokoleniem moich dzieci rozbija się min o to, co nas otacza. Rzeczy dostępne, gotowe, nie wymagające inwencji twórczej. Kolorowe zabawki, które stymulują umysł dźwiękami ale skonstruowane tak, że lasmłody człowiek jedynie naciska, przesuwa i …..siedzi w miejscu…i tak przez następne 20-40 lat.

Kolorowy chodzik z bajerami-więc maluch nie raczkuje po podłodze i nie odkrywa świata, a potem dziwią się rodzice czemu trzeba na rehab ze stawami biodrowymi. Telewizor z 8 tysiącami kanałów , wygodna skórzana kanapa i pilot w ręku, …kręgosłup do korekty, pustostan w głowie, a 16 latek ląduje na kozetce u terapeuty.

Błagam nie blokujcie dzieciaków przed ruchem i odkrywaniem świata. Pozwólcie im na rzeczy umiarkowanie groźne tak aby same wyciągały wnioski z tego jak coś działa. Czy pamiętacie takie eksperymenty z waszego dzieciństwa; dotykanie językiem 9-cio voltowej baterii, wkładanie palca do lampki z wykręconą żarówką, zlepianie palców superglue (ależ trzeba się było nagłówkować jak je rozdzielić), rozbieranie zegarka i zakopanie w ogrodzie kilku wolnych części, które pozostały po jego ponownym złożeniu, spalenie czegoś np, suchych liści za pomocą lupy powiększającej, i wreszcie eksperymenty chemiczne kiedy mieszaliśmy rozmaite chemikalia dostępne w domu w wymarzonym celu uzyskania mega explozji .

Lubię zabierać młodych do lasu. Mamy taką polanę gdzie uczymy się razem o tym, co nas otacza. Wspinamy się na drzewa, po to aby doświadczyć czegoś innego niż gotowa sala wspinaczkowa i doznać cudownego uczucia patrzenia na to, co w oddali. Budujemy szałas dla biedronek, i meliorujemy kałuże taplając się po kolana w błocie, z którego fajnie lepi się nakapujące stalagmitowe wieże. A przede wszystkim biegamy, tarzamy się po trawie , puszczamy latawce, jednym słowem wiatr we włosach. Tak bardzo potrzebny dla zdrowego funkcjonowania w tym zatwardzonym świecie. :)

 

 

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze