Dziecko

Indywidualista

hustZ moich obserwacji wynika, że każdy rodzic chce być dumny ze swojej pociechy. Na spotkaniach rodzinnych chwalimy się, że Julcia „to czy tamto”, a Zenuś „siamto i owamto”. A co u ciebie? …A u mnie tylko problemy i piętrzące się niepowodzenia. Bo czymże w tych powszechnych kryteriach  mogę się poszczycić jeśli dwoje się i troję aby zaangażować syna w nowe zajęcia aby zaraz przekonać się, że nie będzie chodził bo grupa nie chce robić tego, czego on sobie życzy.

Wulgaryzmy, bluzgi, niechęć do współpracy, itd. I znowu wracamy do domu, i czytamy „kometę nad doliną muminków” czy oglądamy dla świętego spokoju Discovery Science lub budujemy kolejną zabawkę, …tak jak on tego chce.

Idę do poradni aby ponownie usłyszeć, ” no niestety nic dla Pani syna nie mamy do zaoferowania,  może w przyszłym roku stworzy się jakaś grupa socjalna”…i tak wracam do domu z kwitkiem.

Od terapeuty słyszę „dziś nie chciał współpracować”. Od niani „dziś był niegrzeczny i bił Ewcię” . Od babki w parku „Co za niegrzeczny chłopiec, powinna go pani trzymać w domu”

Dobrze, że mam Boga, który mnie widzi i słyszy i pomaga mi nie zwariować.

Dobrze, że mam towarzysza, który wierzy we mnie i przytuli i pogłaszcze po głowie.

Dobrze, że mam siłę aby przetrwać i wierzyć, że jeszcze kiedyś będzie normalnie.

Z czego mogę być dumna;

Z tego, że Jakub nauczył się jeździć na rowerze wreszcie, i teraz jestem bardziej mobilna niż dotąd. Z tego, że jego misją jest „postanowiłem aby każdy mieszkaniec Kętrzyna się uśmiechał i będę go do tego zachęcał”. Z tego, że mamy sklep gdzie panie witają go uśmiechem „no witaj Jakub, jak się dzisiaj czujesz?”, a ja mogę przez chwilę robienia zakupów się zrelaksować. Z tego, że widzę jak na basenie pomaga maluszkom bawić się w wodzie, czy pokazuje szkrabowi jak zrobić babkę z piasku. Nie wielu autystów wykazuje  jakąkolwiek empatię, a Jakub mimo wszystkich negatywnych zachowań jest w stanie pochylić się nad bólem i smutkiem.

Jeśli masz takie dziecko jak ja, nie możesz skupiać się na tym, co niemożliwe tylko skrupulatnie chwytać się drobnych iskierek radości i pielęgnować je niczym rzadkie diamenty. Każdy człowiek rodzi się w jakimś celu, każdy człowiek ma do spełnienia misję. Każdy,…… nawet jeśli czekanie na to miałoby zająć całe twoje życie lub nie będzie ci dane tego doświadczyć to pamiętaj ..nic na tym świecie nie dzieje się bez przyczyny czy przez pomyłkę. Wszyscy jesteśmy potrzebni. Wszyscy jesteśmy cząstką całości, nawet jeśli jesteś izolowany i odpychany, …nadejdzie kiedyś taki dzień i czas, że przekonasz się o celu i sensie swojego istnienia.

Polecam film Simon Birch http://pl.wikipedia.org/wiki/Simon_Birch

 


Jeżeli potrzebujesz skontaktować się ze mną, napisz na adres: annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze