Dziecko

Interakcja

Ogromnym problemem dla dziecka z Autyzmem jest zwyczajna zabawa wśród rówieśników.

Maluch nie rozumie podstawowych zasad społecznych jakich intuicyjnie i poprzez obserwację uczą się zdrowe dzieci, dlatego „chłopczyku baw się ładnie” jest dla takiego brzdąca abstrakcyjnym poleceniem z innej galaktyki.

Niektóre dzieci z autyzmem są całkowicie zamknięte w sobie i zdecydowanie unikają wszelkich kontaktów. Inne, takie jak mój syn, są bardzo skoncentrowane na ludziach, reagują zbyt gwałtownie i przerażają inne dzieci niewłaściwymi próbami nawiązania zabawy. Jakub np., będzie wrzeszczał na wszystkich w około jeśli tylko wejdą na jego ścieżkę, postawi radykalne NIE jeśli zaproponują inną niż on zamierzał zabawę. Będzie szarpał się o każdy przedmiot, który uzna za godny dotknięcia, obwąchania i polizania.
Dzieci z autyzmem często wykorzystują przedmioty inaczej niż wszyscy. Jest to ciekawe i odkrywcze ale nie często spotyka się ze zrozumieniem społecznym.

lejek

Wyprawa na plac zabaw, w zależności od skali zaburzenia dziecka, może być dla rodzica przeżyciem dramatycznym. Bankowo usłyszy „co na niegrzeczne dziecko!” „ co za matka” „ takiego powinno się trzymać z dala od ludzi”, itp., itd

Dzieję się tak dlatego, że świadomość o autyźmie w naszym społeczeństwie jest znikoma. Reagujemy na zasadzie 0:1 . Jeśli dziecko jest rozbrykane, to uznajemy że jest niegrzeczne i źle wychowane. Jak jest spokojne i wycofane, to stwierdzimy „oto jest dziecko grzeczne”.
Taki wzór utrwalił się w naszych głowach od pokoleń.

Kiedy jestem na placu zabaw obserwuję rodziców. Ci z troską, smutkiem i zmęczeniem na twarzy, biegający za swoimi pociechami, bez wytchnienia, nieustannie napominający, zestresowani- to rodzice dzieci z zaburzeniami. Nie oczekują oni współczucia, ale odrobiny tolerancji i przyzwolenia.
Sama kiedyś zazdrościłam rodzicom dzieci zdrowych tego, że mogą usiąść spokojnie na ławce i poczytać gazetę lub pogadać przez telefon i marzyłam o tym aby choć raz nikt się nas nie czepiał.

Jak pomóc?

20140807_114822_resized

To zdjęcie jest dobrą ilustracją tego jak powinny wyglądać place zabaw, na których dziecko mogłoby rozwijać umiejętności społeczne bezboleśnie.

Pomóc możemy przez umożliwienie dziecku z autyzmem na interakcje z dzieckiem zdrowym.  Być wyrozumiałym i rozmawiać, zapytać czy jest coś co ułatwi mu zabawę? Podejść i poprosić własne dziecko aby pozwoliło pobawić się swoją zabawką i wytłumaczyć, że nic się nie stanie jeśli będzie to zabawa inna niż zawsze.
Dziecko z autyzmem potrzebuje zrozumieć zachowania społeczne, bo inaczej nie będzie wiedziało jak i kiedy należy się w dany sposób zachować i stale będzie raniło siebie i innych w kontaktach, a w najgorszym wypadku wycofa się i zamknie na wieki.
Znam rodzinę w której to się wydarzyło. 52 leni brat mojej znajomej zniknął bez śladu zostawiając kartkę „dajcie mi spokój i nie szukajcie mnie” przekonany, że każdy ma coś przeciwko niemu, a on sam nie wie jak znaleźć drogę porozumienia się z ludźmi.
To smutny i tragiczny obraz który może być przyszłością nie jednego dziecka z zaburzeniem Aspergera.
Uśmiech i serdeczność jest jak balsam dla duszy i przynosi pozytywne efekty. Warto przełamać krytyczne myślenie i negatywizm. Każde zachowanie ma swoje źródło i przyczynę. Każde zaburzenie wynika z danej nadwrażliwości czy ułomności.
Plac zabaw to wielki i bardzo DYNAMICZNY obszar rozmaitych doświadczeń i doznań, stymulacji, odkryć, zmagań i starć. Nieprzewidywalnych zachowań i sytuacji.
Zarówno dla rodzica –  kształtowania postaw dzieci ( nauczeniu je tolerowania innych) ,jak i dla dziecka – uświadomienia sobie, że życie toczy się w stadzie i można czerpać przyjemność z towarzystwa ludzi.

Myślę, że już zapomnieliśmy lub nie zdajemy sobie sprawy, że środowisko społeczne może przytłaczać każde dziecko. Nawiązanie kontaktu wzrokowego z innymi lub odbieranie informacji o tym, jak jest  postrzegane może być dla niego niezwykle trudne. Potrzebuje ono naszej pomocy, aby określić swoje własne uczucia, po to by nauczyć się je kontrolować i dalej podzielić się nimi z  innymi ludźmi.

Obserwujmy, miejmy cierpliwość i tolerancję dla innych.


Jeżeli potrzebujesz skontaktować się ze mną, napisz na adres: annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze