Biznes,Praca

Jak zmotywować zespół do osiągania sukcesów? [ 3 kroki]

Ostatnio coraz częściej trafiam na pytania menedżerów odnośnie technik motywowania ludzi w zespole. Skuteczne motywowanie jest potężną kompetencją – jedną z kluczowych kompetencji lidera, dlatego naturalnym jest, że wiele osób chciałoby tę umiejętność posiąść.

Sęk w tym, że zainteresowani tym tematem często zabierają się do niego od niewłaściwej strony, przez co:

(1) ich intencje mogą wyglądać nieszczerze,

(2) pomimo dużego wysiłku efekt jest znikomy.

Dzisiaj przygotowałem dla Ciebie 3 czynniki, które mają ogromny wpływ na motywację ludzi – zazwyczaj o wiele większy niż pieniądze. Dzięki nim będziesz lepiej pobudzał ludzi do działania nastawionego na sukces.

Motywacyjna metoda "kija i marchewki" w biznesie odchodzi do lamusa. Skoncentruj się na emocjonalno-duchowych potrzebach ludzi, a wzbudzisz w nich ogromną motywację.

Motywacyjna metoda „kija i marchewki” w biznesie odchodzi do lamusa. Skoncentruj się na emocjonalno-duchowych potrzebach ludzi, a wzbudzisz w nich ogromną motywację.

Po pierwsze: Zacznij od…DLACZEGO

Simon Sinek, światowej sławy ekspert w dziedzinie przywództwa, w jednym ze swoich legendarnych przemówień zwrócił uwagę na to, w jaki sposób wybitni liderzy porywali za sobą tłumy. Kluczowe pytanie brzmi: DLACZEGO?

Na przykład: Dlaczego twoja firma istnieje? Dlaczego twoi ludzie mieliby się zaangażować w ten projekt? Dlaczego twoi klienci mieliby wybrać właśnie ciebie i twoje usługi?

Jeżeli chcesz, aby ludzie się w coś zaangażowali, to musisz dać im poczucie misji związanej z wykonaniem określonego zadania. Innymi słowy – celem nie może być wyłącznie zrobienie czegoś dla sztuki albo pieniądze z tym związane. Aspekt materialny ogólnie jest słabym motywatorem, ponieważ prawie w ogóle nie angażuje emocji człowieka, a jedynie chłodną kalkulację nastawioną na przetrwanie i zaspokajanie potrzeb niższego rzędu.

Czy potrafisz powiedzieć jaką inspirującą i niesamowitą misję realizuje twoja firma lub zespół, któremu przewodzisz? Czy za codziennymi obowiązkami i zarabianiem stoi coś wielkiego, chwytającego za serce?

Jeżeli nie, to o wiele trudniej może ci przyjść zmotywowanie ludzi do działania – wówczas będą wykonywać swoją pracę raczej z musu lub dla pieniędzy (instynkt przetrwania). To z kolei prowadzi do większych kosztów przy niekoniecznie wysokiej efektywności, nie mówiąc już o niskim poziomie lojalności. Osobiście doświadczyłem bowiem sytuacji, gdzie osoby dobrze zarabiające i mające dużą swobodę działania przechodziły do konkurencji bez żadnych skrupułów, prowadząc przy tym podwójną grę i działając na szkodę dotychczasowego zespołu. Dzięki temu zrozumiałem, że są czynniki o niebo ważniejsze niż finanse i to na nich należy się w pierwszej kolejności koncentrować.

Wniosek: Najpierw odnajdź misję w tym, co robisz, a następnie zapisz ją na kartce i pokaż otoczeniu. Misja będzie dokładnie tym elementem, który przyciągnie do twojego zespołu osoby o podobnej wrażliwości, pasji i wartościach.

Po drugie: właściwy człowiek we właściwym miejscu

Kolejnym bardzo ważnym elementem utrzymującym wysoki poziom motywacji u ludzi jest dopasowanie temperamentu do rodzaju i zakresu obowiązków. To naprawdę ważne, abyś jak najlepiej poznał osobowość swoich współpracowników oraz przydzielił im takie zadania, które pasują do ich profilu osobowości. Dzięki temu praca będzie ich mniej męczyć, przyniesie więcej zadowolenia, a w konsekwencji przyniesie lepsze rezultaty.

Na przykład błędem jest przydzielanie sangwinikowi zadań związanych z precyzją i doskonałą organizacją, albo wrzucanie melancholika na pierwszy front sprzedażowy. Tego typu rozdźwięk może prowadzić do nadmiernego stresu i szybkiego wypalenia jednostki – a przecież chcesz tego uniknąć.

Wniosek: daj każdemu typowi osobowości takie prace, które są dla niego w sposób naturalny odżywcze. Dzięki temu obniżysz emocjonalne koszty pracy i wygenerujesz większy entuzjazm w zespole.

(więcej o temperamentach dowiesz się tutaj)

Po trzecie: jasno sformułowany cel i sposób jego mierzenia

Tym sposobem dochodzimy do trzeciego kluczowego motywatora. Przypuśćmy, że twoja organizacja ma atrakcyjną misję, a role i zadania w zespole zostały przydzielone w taki sposób, że każdy robi to, co lubi. Jest całkiem nieźle, ale do pełni szczęścia brakuje nam jeszcze jednego elementu: poczucia konkretnego celu.

Gdy rozpoczynasz jakiś projekt, to przed rozpoczęciem realizacji zadbaj o sformułowanie konkretnego celu, do którego będzie dążył twój zespół. Ludzie muszą mieć jasność tego, do czego dążą oraz widzieć powiązanie celu z misją organizacji. Tylko wtedy będą podekscytowani swoją pracą, ponieważ zobaczą jej szerszą perspektywę. Dobrze sformułowany cel jest dla zespołu tym, czym dla marynarza są współrzędne docelowego portu – mówi o tym, gdzie chcemy się znaleźć.

Jedną z cech dobrze sformułowanego celu jest mierzalność. Gdy stworzysz dla swoich ludzi przejrzysty system mierzenia postępów, to z większą determinacją będą oni dążyli do celu, ponieważ każdego dnia łatwo zobaczą, co już zrobili, a co jeszcze potrzebują zrobić, aby odhaczyć kolejny sukces.

Wniosek: przed uruchomieniem projektu zawsze określ i ZAPISZ jego cel, a także zadbaj o to, by umożliwić swoim współpracownikom łatwe zmierzenie efektów ich działań. W ten sposób będą widzieć szerszy kontekst swoich działań, a świadomość już przebytej drogi pozytywnie wpłynie na ich poziom motywacji.

Gratulacje! Właśnie poznałeś 3 fundamentalne techniki motywowania ludzi, o których zwykle się nie mówi, a które są ważniejsze niż wszystkie inne. Pamiętaj, aby przy tych wszystkich działaniach zachować wewnętrzną spójność – myśli, słów i czynów. Jak widzisz, żaden z tych czynników nie wiąże się z nagrodami materialnymi itp.

W przypadku najbardziej wartościowych pracowników aspekt finansowy jest ważny, ale nie tak ważny jak powyższe czynniki. Innymi słowy: nawet jeżeli człowiek dużo zarabia, ale nie czuje misji w tym co robi, wykonuje pracę niezgodną z jego temperamentem (której nie lubi) czy też nie widzi jasnego celu swojej pracy, to i tak będzie w nim narastać silna demotywacja oraz wypalenie zawodowe – niezależnie od tego jak dużą premię mu zapewnisz.

Metoda „kija i marchewki” w zarządzaniu staje się przeżytkiem, ponieważ człowiek nie jest zwierzęciem, ale istotą posiadającą również świadomość i potrzeby duchowe. Zadbaj o zaspokojenie tych potrzeb, a zapomnisz o problemach z motywacją w swoim zespole :)

Masz pytania? Napisz do mnie.

Piotr Lusina

O sobie w 5 słowach: Przedsiębiorca, Doradca, Nauczyciel, Społecznik, Networker. Według testu typów osobowości charakteryzuje mnie połączenie choleryka z sangwinikiem. Jako choleryk lubię przewodzić innym i jestem zorientowany na cel. Z kolei domieszka sangwinika czyni mnie otwartym na ludzi optymistą. Na co dzień wykorzystuję te zasoby do efektywnej pracy z ludźmi i inspirowania ich do osiągania nowych celów.

Komentarze