Praca,Rozwój

Jak zwiększyć swoje szanse na rozmowie kwalifikacyjnej: myśli, emocje, ciało.

Każdy z nas marzy o zdobyciu wymarzonej pracy – takiej, w której będzie rozwijać swoje ulubione umiejętności, a przy tym dobrze zarabiać. Często jest tak, że gdy już znajdziemy stanowisko, na którym nam bardzo zależy, to pojawiają się obawy: „Jak się tam dostać?”, „A co jak się ośmieszę?”, „Jak ich do siebie przekonać?” itp.

Jeżeli należysz do osób, którym zdecydowanie nie jest wszystko jedno, co będą w życiu robić, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość – w najbliższych artykułach przekażę ci wiedzę oraz praktyczne narzędzia, dzięki którym zwiększysz swoje szanse na zdobycie pracy, na której ci zależy.

Możesz znacznie zwiększyć swoje szanse na rozmowie o pracę poprzez odpowiednie zaprogramowanie myśli, emocji i ciała.

Możesz znacznie zwiększyć swoje szanse na rozmowie o pracę poprzez odpowiednie zaprogramowanie myśli, emocji i ciała.

Koncepcja trójkąta stanu wewnętrznego

To, jak się zaprezentujesz podczas rozmowy kwalifikacyjnej zależy przede wszystkim od twojego stanu wewnętrznego. Stan wewnętrzny to innymi słowy twoje ogólne samopoczucie, które może ci sprzyjać w prezentacji albo ją pogrążyć. Celem jest oczywiście wzbudzenie takiego stanu, w którym będziesz czuł się pewnie, spokojnie i komfortowo. Jak to zrobić?

W tym miejscu pragnę ci przedstawić koncepcję, którą nazywam trójkątem stanu wewnętrznego:

Myśli, ciało i emocje są ze sobą połączone.

Myśli, ciało i emocje są ze sobą połączone.

Na twój stan wewnętrzny w danym momencie (np. podczas rozmowy biznesowej) składają się 3 elementy:

  • twoje myśli
  • emocje, które odczuwasz
  • to, co mówi twoje ciało

Te 3 elementy są jak pokrętła na wieży stereo, którymi możesz dowolnie manipulować – pod warunkiem, że wiesz JAK to zrobić.

Wiąże się z tym ogromny luksus, jakim jest umiejętność zredukowania wewnętrznego napięcia oraz wprowadzenia się w stan komfortu, gdy tylko odczujesz taką potrzebę.

Pierwszy krok: MYŚLI

Co mówisz do siebie podejmując działanie / wyzwanie?

Stan twojego umysłu zależy od rodzaju myśli, którymi go karmisz. Jeżeli dominują w nim myśli negatywne, pełne lęku i zwątpienia, to prawdopodobnie ich owocem będzie porażka. Z kolei jeśli zaczniesz koncentrować swoje myśli wokół rzeczy pozytywnych, takich jak np. sukces, pewność siebie, harmonia, wewnętrzny spokój, to twój umysł zacznie wchodzić w stan odpowiadający tym właśnie myślom. Ralph Waldo Emerson powiedział kiedyś „Zwyciężają ci, którzy wierzą, że mogą zwyciężyć.”

Myśli wpływają na emocje, które odczuwasz, a także na twoją fizjologię, czyli postawę ciała, mimikę twarzy, ton głosu itd. Często odczuwając strach, nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, że ziarnem tego strachu była negatywna myśl, której kilka chwil wcześniej poświęciłeś zbyt dużo uwagi.

Co mówisz do przyjaciela, aby dodać mu otuchy przed trudnym egzaminem? Pewnie są to słowa w stylu: „Dasz radę, wierzę w ciebie. Jesteś zdolny, na pewno ci się uda. Spokojnie, będzie dobrze. Poradzisz sobie, po prostu zaufaj.” I tak dalej. Czy to samo mówisz do siebie? Bądź dla siebie najlepszym przyjacielem.

PRZED ROZMOWĄ KWALIFIKACYJNĄ:

Napełnij swój umysł myślami o wierze, pewności i bezpieczeństwie – wyprą one myśli wzbudzające zwątpienie i lęk.

Dzięki temu zmienią się też twoje emocje, a za nimi podąży ciało.

Drugi krok: EMOCJE

Pytanie, które chcę ci zadać w tym miejscu brzmi: jak reagujesz na pojawiające się emocje?

Duża część ludzi kojarzy emocje z czymś trudnym, przed czym trzeba uciekać, bronić się. Problem w tym, że od emocji nie da się uciec, ponieważ one prędzej czy później znajdą ujście. Jaka jest więc najlepsza metoda? Zaakceptować je. Po prostu – zaakceptować istnienie emocji i pozwolić sobie na ich przeżywanie, bez obwiniania się lub uciekania. Im bardziej uciekasz od jakiejś emocji, tym bardziej zaczyna ona kontrolować twoje życie.

Możesz potraktować emocje jako problem albo…jako sygnał, wezwanie do działania. Zamiast uciekać przed strachem lub wstydzić się go, zastanów się co ten strach chce ci powiedzieć. Podobnie ze smutkiem, żalem, frustracją itd.

Przykład emocji: STRACH.

Jak zauważył Anthony Robbins – strach po prostu mówi nam, że musimy przygotować się do czegoś, co ma się niedługo wydarzyć (np. rozmowa kwalifikacyjna, autoprezentacja).
Musimy albo przygotować się do poradzenia sobie z jakąś sytuacją, albo zrobić coś, by ją zmienić. Dwie błędne reakcje na strach: usiłowanie wmówienia sobie, że się go nie odczuwa lub pławienie się w nim. Jedno i drugie intensyfikuje emocję. Jeżeli zrobiłeś wszystko co mogłeś, aby przygotować się do czekającej cię trudnej sytuacji, a nadal czujesz strach, to musisz zastosować antidotum przeciwko strachowi: PODEJMIJ DECYZJĘ, ŻE WIERZYSZ W SIEBIE.

Akceptuj emocje, bo każda z nich jest posłańcem, który chce ci powiedzieć coś ważnego.

Przed rozmową kwalifikacyjną: daj sobie prawo do odczuwania stresu czy lęku, ale nie pozwól im kierować tobą. Pamiętaj: WIERZYSZ W SIEBIE.

Trzeci krok: CIAŁO

Jak wygląda twoja postawa ciała? W jaki sposób twoja postawa ciała pomaga ci w utrzymaniu pożądanego stanu wewnętrznego? Jak wpływa na twoje myśli i emocje?

Choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy, nasze ciało mówi o nas o wiele więcej, niż nam się wydaje. Twoja postawa ciała wpływa na to, czy czujesz się pewniej, czy nie. Wpływa również na myśli, które rodzą się w twojej głowie. Np. gdy jesteś przygarbiony, skulony w sobie, ze spuszczonym wzrokiem, to siłą rzeczy nie sprzyja to budowaniu pewności siebie – choćbyś nie wiem jak bardzo chciał. Podobnie jak myśli i emocje wpływają na ciało, tak ciało potrafi oddziaływać na myśli i emocje.

A zatem…wyprostuj się, lekko unieś głowę, spuść ręce wzdłuż ciała i pewnym krokiem idź na rozmowę kwalifikacyjną. Pamiętaj też o zdecydowanym, szczerym uścisku dłoni – to NIEZWYKLE WAŻNY GEST!

Ćwiczenie dla ciebie: potrenuj swoją postawę przed lustrem. Oglądaj siebie w roli człowieka pewnego, spokojnego, pełnego harmonii. Pozwól, by twoje ciało wyrażało właśnie te emocje.

Koncepcja trójkąta stanu wewnętrznego, to narzędzie, które pozwoli ci lepiej zrozumieć źródła twojego stanu wewnętrznego i zapanować nad nimi, aby stały się twoim narzędziem sukcesu. Dzięki temu zrobisz o wiele lepsze wrażenie na potencjalnym pracodawcy.                                                                                           

MYŚLI – OCZYŚĆ

EMOCJE – ZAAKCEPTUJ

CIAŁO – PROWADŹ

Dasz radę.

To tylko wierzchołek góry lodowej – po więcej zapraszam na moje szkolenie. Jeżeli spodobał Ci się ten artykuł, udostępnij go znajomym :)
Dowiedz się więcej: Jak się dobrze przygotować do rozmowy kwalifikacyjnej?Jak napisać CV, które spodoba się pracodawcy?

Piotr Lusina

O sobie w 5 słowach: Przedsiębiorca, Doradca, Nauczyciel, Społecznik, Networker. Według testu typów osobowości charakteryzuje mnie połączenie choleryka z sangwinikiem. Jako choleryk lubię przewodzić innym i jestem zorientowany na cel. Z kolei domieszka sangwinika czyni mnie otwartym na ludzi optymistą. Na co dzień wykorzystuję te zasoby do efektywnej pracy z ludźmi i inspirowania ich do osiągania nowych celów.

Komentarze