Dziecko,Rozwój

Katastrofizm emocjonalny

Moja córcia ma okresy kiedy zamiast spokojnie zareagować na zwróconą jej uwagę, prośbę czy polecenie (szczególnie jeśli dotyczy to posprzątania pokoju) wybucha gwałtownym “zabijcie mnie, jestem do niczego, rozżala się czy nawet roni łzy niczym Niagara.

Takie zachowanie to katastrofizm emocjonalny, skrajność w wyrażaniu emocji.
Czyli jeśli już pojawia się jej główce jakaś emocja to podkręca ją maksymalnie i w największym, możliwym natężeniu.

Jeśli czuje się zaniepokojona-reaguje paniką, jeśli jest smutna to zaczyna tragizować o zabijaniu- mówiąc o tym, wyrażając słownie swój żal. Dwie minuty później wszystko jest już pełne różowych kwiatów, koników i diamentowych tęcz, a ona jak gdyby nigdy nic…angażuje się w inną zabawę.

Jak sobie poradzić jeśli macie dziecię o podobnej osobowości. Dodam tu, że takie napady skrajnych emocji są typowe dla zaburzenia Aspergera, o które akurat moją latorośl nie podejrzewam. Jako, że wychowuje się ona jednak z bratem, dwa lata starszym który jest autystą, cóż ….”uczeń podąża w ślady mistrza w każdym calu”

Wracając do wybuchów, kiedy następują nie pytajcie młodego człowieczka “ale co się stało, o co chodzi, dlaczego się tak zachowujesz…” itp. Po prostu nie będzie on w stanie udzielić wam takiej odpowiedzi. Kiedy przychodzi “atak, amok, szał, czy trudna chwila” (jakkolwiek nazywacie te momenty) …postarajcie się zachować spokój, nie reagować pytaniami…

OBSERWUJCIE zachowanie. Emocje te są zapewne szczere, tego nie można podważyć, są one jedynie przejaskrawione.

Niezależnie od wieku można powiedzieć tak, “ widzę że jesteś wściekła. TO MINIE

pozostańcie obok, mówiąc “Kocham Cię, będę Cię wspierać, nic się nie zmieniło nadal Cię kocham”

Ta złość niedługo opadnie,…. ten smuteczek sobie pójdzie, ….ten ból minie…i BĘDZIE już dobrze i dalej będziesz mogła się bawić/ robić tę czynność, / iść dalej../itp..

Te negatywne emocje (zobaczycie po kilku-kilkudziesięciu minutach) opadają i nagle niczym tęcza po burzy dziecko się rozpromienia jak gdyby nigdy nic idzie w tany, ( a wy “przemieleni przez pralkę” łapiecie oddech)

Potem na spokojnie warto zrobić notatkę; co wywołało tę skrają emocję?

Czy było to poczucie winy -z powodu nie wykonania mojej prośby (bo trochę z przekory i trochę z lenistwa)

Czy też poczucie niedoskonałości – nie podejmę się danego zadania bo nie zrobię go tak dobrze jak bym chciała, jak chciałaby tego mama, pani nauczycielka, (może to wynikać z braku wiedzy, instruktażu)

Czy może była to krytyka, żarty , przekomarzanie się -które sprawiło dziecku przykrość- nieopacznie skrytykowaliśmy dziecko, zażartowaliśmy sobie z niego, ono wzięło sobie do serca nasze uwagi i teraz samo siebie ogranicza.

Pomyślcie jak rozpracować takie zachowania/ reakcje. Być może trzeba więcej pochwalić malca, pobyć z nim, spędzić więcej czasu razem. Wtedy i on będzie ochotniej wykonywał wasze polecenia. Czemu inaczej miałby je robić jeśli we wszystkim jest sam. Warto zrobić taki rachunek sumienia. Czasu mamy wszyscy tyle samo i nie ma co szukać wymówek, że praca czy prasowanie.

Innym sposobem na rozładowanie emocji, (to akurat świetnie sprawdza mi się z Kubą), jest odwrócenie jego toku myślenia. „Jesteś mądry NIE MUSISZ się tak zachowywać”. „Jesteś mądry . NIE MA POTRZEBY abyś się tak zachowywał, reagował tak ekstremalnie. Masz talent, umiejętności, wspaniałe pomysły, robisz kreatywne i unikalne rzeczy. Są więc inne sposoby radzenia sobie z taką sytuacją”. Z reguły taka spokojna rozmowa pomaga, wycisza, rozładowuje napięcie.
Uświadomienie innych możliwości wdrukowuje w emocje dziecka, pewne wytyczne, wzmacnia przekonanie na przyszłe chwile gdy np. znajdzie się w gronie dzieci dokuczających mu z jakiegoś powodu. Z automatu Kuba reaguje mocnym NIE, nie jestem głupi. Jestem mądry!

Sam wymyśla zabawy, wiedzie prym, zachęca, wspiera.

Jest to powolny i żmudny proces ale widzę zmiany w jego zachowaniu i radzenie sobie w coraz bardziej stonowany sposób z emocjami i reakcjami.

Jeśli potrzebujesz informacji w sprawie autyzmu, diagnozy, pokierowania rodzica dziecka z autyzmem skontaktuj się ze mną pod adresem annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze