Dziecko

jeszcze o przepisach słów kilka. Tylko dla ludzi o newrach ze stali, w przeciwnym razie nie czytaj.

meridaDzieci z autyzmem mają prawo do edukacji indywidualnej jeżeli zachodzi taka potrzeba. Warto zabiegać o to aby odbywała się ona na terenie szkoły. Jest to dobra stymulacja dla dziecka mającego tendencję do uciekania i chowania się we własnej strefie komfortu.W cichości swojego domu, pokoju, z dala od ludzi, w środowisku i świecie który może kontrolować i nie doświadczać trudnych, aczkolwiek bardzo potrzebnych dla prawidłowego rozwoju wyzwań.

Co należy uczynić aby zorganizować taką formę edukacji? Otóż zdobyć Święty Gral- czyli kilka magicznych dokumentów, które dadzą nam podstawę prawną do domagania się o „ziemie obiecaną”.

Oczywiście podstawą do wszelkich rozmów jest orzeczenie o niepełnosprawności bez którego możemy od razu spakować manatki i wyprowadzić się na inną galaktykę.

Zanim podejmiesz kroki przeczytaj 2 razy cały plan i rozpisz go tak, aby zmieścić się czasowo w przestrzeni 12 miesięcy, zsynchronizować uzyskanie wszystkich poczynań i dokumentów na czas.

Z Miejskiej Poradni Psychologiczno Pedagogicznej pobieracie formularz dla lekarza specjalisty (psychiatry bądź neurologa) w celu orzeczenia o potrzebie kształcenia specjalnego.
Mając ten arkusz udajemy się do psychiatry, którego jeśli widzi wasze dziecko po praz pierwszy w życiu, trzeba przekonać swą wiedzą, inteligencją i poprosić grzecznie aby łaską obdarzył i wypisał ów zacny dokument otwierający wszelkie dalsze wrota.  Dokument powinien zawierać określoną ilość godzin (ustawowo ustalone jest jedyne maksymalnie 10 godzin tygodniowo) i warto powalczyć aby tyle było zapisane przez psychiatrę, a nie mniej. Tu nadmienię tylko iż czas oczekiwania na wizytę do psychiatry na tzw Fundusz NFZ to 12-18 miesięcy więc aby zapisać dziecko do szkoły za rok rezerwujcie termin już teraz.  Jeśli nie dacie radę na fundusz zbieracie 150-200zł i rezerwujecie wizytę z 2-3 miesięcznym wyprzedzeniem.
Po uzyskaniu dokumentu udajemy się do Poradni Pedagogicznej  gdzie wypełniamy podanie o orzeczenie do kształcenia specjalnego. Czas oczekiwania ok 2-3 tygodnie.
Poradnia ustala wizytę z psychologiem, który może (w zależności od swego ego) zakwestionować wszystko, co specjalista lekarz psychiatra stwierdził, bądź też może być przychylny i życzliwy. Do rozmowy tejże należy przygotować się sumiennie, mówić wolno i pewnie, nie pozwolić sobie na dywagacje „o pupie Maryni i systemie”, chodzi wszak o dobro waszego dziecka, na którym jedynie wam zależy.
Następna w kolejności jest rozmowa z pedagogiem i logopedą bądź innym dyspozycyjnym w danym okresie odesłanym do tego zadania pracownikiem. Nie dajcie się zastraszyć to tylko formalności. Zalecam dużo uśmiechu, serdeczności nawet kiedy po drugiej stronie biurka zasiądzie kwaśna lemoniada cierpiąca z powodu konieczności odbycia czynności pracy o godz 8:05. Tu warto nadmienić, że terminy wizyty nie podlegają negocjacji trzeba zaakceptować i stawić się niczym poborowy na komisję wojskową. Jeśli będzie to lipiec, a wy macie wykupioną wycieczkę na Szynszyle to trzeba tę wycieczkę wsadzić głęboko w skarpetę i z niewymowną wdzięcznością udać się na ustalone spotkanie.
Po odbyciu wszelkich rozmów zbierze się Zespół Orzekający, który to na swoim posiedzeniu orzeknie o wszystkim czego się domagaliśmy. Stworzony zostanie dokument uprawniający was do przejścia na kolejny level gry.
Z uzyskanym orzeczeniem w 3 kopiach (jedna dla szkoły, jedna dla Urzędu miejskiego bądź Gminnego w zależności gdzie mieszkacie i jednej dla was) udajecie się do upragnionej szkoły i składacie go na piękne dłonie Pani sekretarki bądź o ile to możliwe osobiście do jej najwyższej isntancji -dyrekcji szkolnej.
Następny krok to napisanie podania/wniosku z prośbą do dyrekcji o zorganizowanie nauczania indywidualnego ( do pobrania na stronie http://www.zs2koszalin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=5&Itemid=269)
Mając już wszystkie formalności za sobą czekają was w następnej kolejności rozmowy z dyrekcją szkoły w kwestii zatrudnienia specjalistów do nauki waszego dziecka, jeśli szkoła takich nie posiada na etacie. Subwencja na autyzm wynosi w dużych miastach ok 4,500 tys na wasze dziecko nie wiem czemu ale w naszym miasteczku kwota ta ogranicza się jedynie do marnych 650zł  miesięczne. Skąd tak duża rozbieżność między innymi miastami, nie wiem a i nie chcę spekulować na forum publicznym. Subwencja udzielana jest do 10 dnia każdego miesiąca nauki.
Od niedawne rodzic ma prawo udać się do urzędu miejskiego \bądź gminnego i złożyć wniosek o udzielenie informacji na, co jest realizowana subwencja oświatowa przeznaczona na nauczanie waszej pociechy. Najprawdopodobniej będzie ona rozpisana w godziny pedagogów pracujących na etacie. Wiele zależy od dobroci, wsparcia i zaangażowania dyrekcji w to, co może być zorganizowane w danej placówce. Z rozmów z rodzicami wnioskuję, że często subwencje rozpisywane są rzeczy zupełnie nie związane z edukacją ich dzieci. Przypadki są rozmaite, tak jak wspomniałam wiele zależy od palcówki i człowieka nią kierującego .

Każdy uzyskany dokument o potrzebie nauczania będziecie musieli odnawiać co roku. Oznacza to przejście przed tę samą drogę od nowa co 12 miesięcy. Ponieważ orzeczenie ma moc do 31 sierpnia nie będzie możliwe zorganizowanie wszelkich papierów i wizyt wcześniej gdyż wiążący jest ten jeden termin.
Sprytnie zauważyliście, że niemożnością jest zgromadzenie potrzebnych uprawnień do rozpoczęcia nauki indywidualnej 2 września. Możliwe jest to dopiero w 2 tygodniu tego miesiąca. Co zatem dzieje się w tedy z waszym dzieckiem.
Jeśli nie weźmiecie zwolnienia z pracy na ten czas aby wesprzeć dziecko w tym nowym wyzwaniu, najpewniej nie będzie to łatwy czas dla rodziny. Mój syn ma nadpobudliwość słuchową i przebywanie w grupie jest dla niego bardzo bolesnym doświadczeniem. Dlatego potrzebna jest mu spokojna atmosfera do nauki w osobnym pomieszczeniu. Jest inteligentny, bystry i miły. Trudno jest mu przebywać w środowisku nowym, nieznanym staje się wtedy agresywny i bezwzględny. Czy przepisy biorą tę lukę czasową w organizacji dokumentów pod uwagę i stwarzają dla niego środowisko do nauki do momentu „dopięcia  spraw na ostatni guzik”. Niestety nie-Bo pacjent jest dla prawa NIE najważniejszy.
Nie piszę aby narzekać lecz aby uświadomić was z czym będziecie mieli do czynienia.
Czy warto o to wszystko zabiegać? Absolutnie tak, bo chodzi o dobro waszego dziecka. Czy można liczyć na sympatię-To zależy od człowieka i instytucji. Moje zdanie jet takie -ustawy to biznes i nie ma tu miejsca na pieszczoty i empatię . Tego możecie być pewni.
Powodzenia!!


Jeżeli potrzebujesz skontaktować się ze mną, napisz na adres: annakowalczyk99@wp.pl

 

 

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze