Duchowość

Powołanie często łączy się z bólem

Jonasz-w-wielorybieOtrzymanie powołania od Boga często ma inny obraz niż widok, czy nasze wyobrażenia o karierze zawodowej. Kariera jak ze snu daje obraz i marzenia o bogactwie, szczęściu, wysokim statusie społecznym, bezpieczeństwie samych korzyściach i wielu znajomych i wpływowych bogatych osobistości. Powołanie, które otrzymujemy od Boga często nie jest tą samą bajką. Bóg często ma inne wyobrażenie o naszym powołaniu, szczęściu.

Na przykładzie kilku znanych osób z Biblii: Mojżesz – miał iść do faraona najpotężniejszego władcy na ziemi i kazać wypuścić lud uciśniony aby mogli oddać cześć Bogu, w którego on nie wierzył. Następnie Bóg powiedział do Mojżesza żeby przekonał lud zastraszany, uciśniony przez lata a nadto uparty, aby poszedł z nim na pustynię. To było powołaniem Mojżesza. Hmm, nie było to „powołanie marzenie” – taka mała dygresja do dzisiejszych czasów jak by ktoś miał iść i przekonać Putina o wypuszczeniu i pozostawieniu na wolności kraju Ukrainy ;-). Mojżesz oczywiście wypierał się i robił co mógł żeby tylko tego nie musiał robić.

Kolejny powołany przez Boga to, Jonasz – „Udaj się do Niniwy najbardziej zdeprawowanego i pełnego przemocy miasta” – mówi Pan. „ Powiedz mieszkańcom którzy Ciebie nie znają, a Mnie nie uznają, aby się nawrócili albo czeka ich śmierć.” – mówi dalej Pan Bóg. Jonasz wolał zostać połkniętym przez wieloryba niż iść na pewną śmierć. Dygresja Jonasza do Pana w tym momencie mogła być: Kiedy odpływa następny wieloryb w przeciwnym kierunku? ;-)

Bóg powołał Jeremiasza do głoszenia prawdy ludziom, którzy nie chcieli słuchać. Było to dla niego tak trudne, że często płakał, aż stał się znany jako „ Płaczący Prorok”. Jak by Ci się spodobało takie stanowisko z nazwą: „Łkający Dyrektor Naczelny” ;-)

Z reguły osoby, o których czytamy w Piśmie Świętym mówiły o sobie, że są nieodpowiednie do wykonania takiego, czy innego zadania. Dobre! Bo Pan Bóg stwierdził inaczej ;-) Gdy kogokolwiek Bóg powoływał do jakiejś MISJI, każda osoba nie odpowiadała z entuzjazmem od razu: TAK! Idę, zrobię to! To moja działka! Pierwsza reakcja tych osób zawsze była otoczona wielkim STRACHEM i NIEPEWNOŚCIĄ.  Nie oznacza to, że Bóg przez to chce nas doprowadzić do samobójstwa. Wręcz przeciwnie! Pan zna nas lepiej niż my sami i wie, czy jesteśmy zdolni wykonać to dzieło.  „ Jak Bóg powołuje, Bóg też wyposaża” – John Ortberg.

Nie jesteśmy powołani, aby pracować dla Boga. Jesteśmy powołani aby pracować z Bogiem.” – John Ortberg.

Dlatego nie próbuj nigdy wyskakiwać przez okno z 4 piętra, gdy odnajdziesz swoje powołanie, a nie spełni ono Twoich osobistych oczekiwań. To jest piękno w powołaniu, że mimo tego, iż wygląda tak strasznie – jest przeznaczone TYLKO DLA NAS. ;-). Idź za głosem serca w którym jest ukryte Twoje osobiste POWOŁANIE.

Wojciech Maćkowski

Nazywam się Wojciech Maćkowski z wykształcenia jestem nauczycielem. Przez 7 lat pracowałem w szkole podstawowej w świetlicy szkolnej, następnie założyłem swoją działalność rozrywkową, którą zajmowałem się 5 lat. To jednak nie było moje powołanie. Po burzliwych latach „złego prowadzenia się” postanowiłem znaleźć moje prawdziwe JA. Odkryłem je, moje pasje, talenty całkiem niedawno biorąc udział w Akademii Rozwoju Człowieka w Gdyni u Pani Haliny, gdzie poznałem moje powołanie – bycie Trenerem Motywacyjnym, Motywatorem, Nauczycielem. Biorąc udział w konferencjach, rekolekcjach upewniłem się, co do mojego powołania. Poprzez różnego typu szkolenia w Akademii Rozwoju Człowieka, konferencje, szkolenia m. in. z Andrzejem Burzyńskim dokształcam się w tym kierunku, aby móc rozpocząć moje powołanie z młodymi i dorosłymi. Jedną z moich Pasji jest również prowadzenie bloga rozwojowego www.zycietopasjanamaxa.pl. Wszystkich bardzo serdecznie zapraszam!!!

Komentarze