Dziecko

Przeżuwacze

Trapiąca zagadka dla rodzica – dlaczego starsze dziecko przeżuwa ubrania, przedmioty … w zasadzie wszystko co jest pod ręką, nawet palce u własnej bądź cudzej stopy :)

20140918_164617_resized Zaburzenie w odczuwaniu u dzieci z autyzmem powoduje, że są one nadwrażliwe na pewne bodźce (np. przeszkadzaja im metki wszyte w ubranie wywołując ból na skórze) lub mają pewną niedowrażliwość i poszukują bodźców, innymi słowy wrażeń.

Zapewne znacie uczucie jakie wywołuje żucie gumy. Jest to określone doznanie. Dla jednych rozkoszne, uspakajające dla innych wkurzające i irytujące (ja należę do tej drugiej grupy).
Dla dziecka z autyzmem chwilowe żucie gumy to za mało aby zaspokoić swoją potrzebę. Szuka ono zatem czegoś więcej; sznurki z kaptura, suwaki, pilot od telewizora też będzie ciekawy, rogi książek, itp. Lista jest długa i dystyngowana, najważniejsze że przedmioty te utrzymują doznania takie jak uczucie dotyku, smaku, zapachu.
Oczywiście naturalną reakcją rodzica jest, TO JAK TO MOGĘ ZATRZYMAĆ????
Zazwyczaj odpowiadam tak, „Cóż,to zależy czy ten odruch będzie zatrzymywalny”.
Niektórzy z nas nadal wkładają do ust długopisy, obgryzają paznokcie czy skubią oprawki od okularów i nikogo to nie dziwi.
Są dzieci, które gryzą chrupiące rzeczy, nie z powodu smaku lecz dlatego, że fascynuje je odgłos słyszany wewnątrz głowy ( trochę tak jakbyście wsadzili do ust czekoladę ze strzelającymi cukierkami).
Istnieją sposoby na zatrzymanie takiej potrzeby żucia u dzieci na zasadzie treningu odwracania uwagi, nagradzania czy ukierunkowania na żucie określonych produktów spożywczych. Najważniejsze jest moim zdaniem jednak to, aby zrozumieć istotę takiej potrzeby i powody jakie za nią stoją. Zrozumienie pozwala bowiem stworzyć dziecku środowisko, w którym będzie się czuło bezpiecznie i swobodnie.
Zwracanie uwagi czy okrzykiwanie, co gorsza ośmieszanie nie ma tu najmniejszego sensu bo jest ono dla dziecka czystą abstrakcją i jedynie pogłębia zachowanie, które chcielibyśmy wyeliminować.
Dodam, że powodem żucia może być nie tylko poszukiwanie doznań ale również uspakajanie się. Dzieci często stresują się tym, co jest dla nich nowe, nieznane, tym co je przeraża bądź paraliżuje. Możliwość przeżucia, obśliniania, nasączania i wysysania czegoś daje ukojenie, wycisza, rozluźnia. Jest czymś co mogą kontrolować, czymś co jest dla nich oswojone, miłe, co daje im poczucie bezpieczeństwa.
Podsumowując, zabierając się za trening eliminacyjny dbajmy o szacunek do dziecka, które nie jest świadome inności swojego zachowania oraz pamiętajmy, że będzie to proces czasochłonny i długi.


Jeżeli potrzebujesz skontaktować się ze mną, napisz na adres: annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze