Dziecko

Szkoła, szkoła z klasą

http://www.soswgizycko.pl/

Znaleźliśmy wreszcie dobrą szkołę z uczciwym podejściem do dziecka z autyzmem. Wchodząc od razu czuje się miłą atmosferę między pracownikami. Nikt nie spogląda na nas wilkiem. Karda ma odpowiednie kwalifikacje i “Wie”, “Rozumie”, chętnie angażuje się w pomoc, wsparcie i edukację. Kuba jest w pięcioosobowej klasie. Miła atmosfera, kameralne pomieszczenie, Pani nauczycielka opiekuńcza, bardzo dobrze przygotowana. Pozostała kadra równie troskliwa i profesjonalna.
Szkoła ma mnóstwo projektów, zajęć sportowych, pozalekcyjnych. Jednym słowem szkoła spadła nam z nieba. To dobrze funkcjonująca instytucja dzięki mądrej pracy Pani dyrektor. Wydaje się to takie logiczne nieprawdaż?
W Polsce mamy wiele możliwości, są dotacje, subwencje. Jeśli szkoła czy jakakolwiek instytucja funkcjonuje prawidłowo, dziecko ma rzetelną opiekę. Dlaczego więc tak się nie dzieje w innych miejscach brak funduszy, brak rąk do pracy, brak tego i tamtego? Dlatego, że z zimnych serduchem podmiata się te subwencje co miesiąc pod dywan. Kiedy Kuba był w szkole Integracyjnej w Kętrzynie i usłyszałam wielokrotnie jak to się „nie da bo nie ma kadry” zwróciłam się pisemnie do Urzędu miasta o wyjaśnienie jaka jest wysokość subwencji jaka jest przekazywana z Kuratorium na moje dziecko i pisemnie odpowiedziano mi że to 600zł miesięcznie. Szkoła wyliczyła koszta na 1300zł tak więc „dopłacała” do edukacji miesięcznej 700zł z „własnej kasy”, a kto by chciał uczyć na debecie, nieprawdaż??? z subwencją 4.900zł miesięcznie? Zapewne sprawnie zostawała rozpisywana na kafelki, ławeczki czy inne sprzęty, a Kubę pozostawało mi zabrać z płaczem z instytucji która nie zapewniała nam należytego wsparcia, bo się „nie dało”.

Szkołę w Giżycku znalazłam przypadkiem, wykładając na jednej z konferencji o autyzmie. Gdybym rok temu nie zaczęła pisać tego bloga, gdybym 6 lat temu nie zaczęła zgłębiać wiedzy o tym zaburzeniu, prawdopodobnie do niczego by nie doszło i dalej smucilibyśmy się w towarzystwie 4 ścian i obawy o przyszłość. Bylibyśmy nadal wyrzucani z zajęć dodatkowych, proszono by nas o opuszczenie aikido, wypraszano z kursu jazdy na rolkach, itp., itd.
Tak bardzo nieświadome jest nasze społeczeństwo o zaburzeniu dziecka z autyzmem, wrzuca je do szuflady Niegrzeczny!, Źle wychowany! Pozbywa się go bo jest niewygodne. Bo przeszkadza, bo rozbija grupę. Tak jest wszędzie, nawet w kościele. My mamy dzieci autystycznych wypłakujemy naszą troskę za kierownicą samochodu. Wołamy o pomoc do niebios bo staramy się być ambasadorem naszych ukochanych w świecie, który jest nam nadal tak często nieprzyjaźnie nastawiony.
Niczym ożywczy deszcz jest znalezienie się w miejscu gdzie czujemy się zrozumiani, mile widziany, gdzie okaże się nam odrobinę empatii.
Kuba po 2 tygodniach szkoły rozkwitł niczym kwiat po deszczu. Jest spokojniejszy, uprzejmy, radosny. Wszystkim wokoło opowiada o swojej szkole i internacie.

Polecam gorąco to miejsce.

Jeśli potrzebujesz informacji w sprawie autyzmu, diagnozy, pokierowania rodzica dziecka z autyzmem skontaktuj się ze mną pod adresem annakowalczyk99@wp.pl

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze