Dziecko

„Wierzę w Ciebie”

3 ważne słowa, któTry-Againre potrafią uczynić cuda.  Ostatnie tygodnie to intensywna praca z Jakubem na ćwiczeniu cierpliwości, kończeniu rozpoczętego zadania, niezniechęcaniu się zbyt wcześnie, itp.  Młody irytuje się z prędkością świetlną , popada w skrajność i gotów jest exterminować wszystkich i wszystko z powierzchni ziemi.
Moją rola jest wyciszyć to napięcie i pokazać mu, że istnieje jeszcze cała gama emocji między skrajnościami. Najlepszym narzędziem do tego jest zachęcenie, podkreślenie tego co już zostało dokonane, lub to za czym za bardzo nie przepadam (ze względu na nienaturalność) wyolbrzymiona pochwała rzeczy dobrych. „Suuuper! Świetnie to zrobiłeś!” Ponieważ syn inteligenty po mamie niezmiernie, … już coraz częściej rozróżnia kiedy pochwała jest przesadna i mimo młodoszczawiowego wieku -8 lat potrafi palnąć ripostę,  „czy ty nie przesadzasz mamo!!!”
W każdym razie chwalić warto, albowiem pochwałami wyciszamy zachowanie negatywne, a o takie wypieranie chodzi.
Wiele rodziców dzieci z Aspergerem zmaga się z jedną dramatyczną cechą charakteru takich maluchów-agresją. Zgodnie  zasadą „gniew zwalczaj dobrocią” i tutaj ta prawda się sprawdza. Na krzyk reaguję cichą prośbą, na bicie odsunięciem się na bok i powiedzeniem „boli mnie to, co robisz. Czy wiesz o tym?”
Czasem trzeba posłużyć się ilustracją- przytrzymać ręce i powiedzieć, „zobacz twoja głowa pracuje w niedobrej kolejności. Najpierw ręce biją, a potem głowa myśli i żałuje tego co zrobiła. Musi być odwrotnie. Głowa myśli najpierw, potem ręce robią”. (pisałam w poprzednich artykułach, że komunikat musi być zwięzły i krótki).
Nie wszystko jest oczywiste, niektóre zachowania należy wymodelować i pozwolić dziecku kopiować je niczym kalka.
Im więcej tych pozytywnych, tym szybciej pozbędziemy się złych i niemile widzianych.

Dobrą metodą na ćwiczenie jest gra planszowa i wytłumaczenie, że jest to „TYLKO GRA”. Czasami wygrywasz, czasami musisz wrócić na pole startu i zacząć od nowa. Próbuj, nic się nie stało, to tylko zabawa. Potem można odnieść tę zasadę do konkretnych czynności w życiu codziennym, do rozmaitych sytuacji w relacjach z innymi dziećmi. Najlepszym owocem pracy jest chwila kiedy zobaczymy jak własne dziecko tłumaczy tę zasadę drugiej osobie, „nie przejmuj się to tylko taka zabawa, spróbuj jeszcze raz” . Wtedy możemy wiedzieć, że dana reguła została wpisana do pamięci. Czyli jak to w przenośni określam „wgrana na dysk twardy” :)


 

Jeśli potrzebujesz skontaktować sie ze mna pisz na adres annakowalczyk99@wp.pl

 

 

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze