Rozwój

Wytrzymałość

Nowy rok to okres postanowień i ocena dokonań z przeszłych 12  miesięcy.

enduranceCzy trzymamy się wyznaczonych celów czy też obniżamy ich pułap? „a miałam schudnąć 10 kilo w 3 miesiące, minęły już co prawda dwa, a moja waga spadła tylko o cztery kilogramy. Eeeee, co tam. Niech będzie i tyle. Jest ok ” …hmm

Czy to jest dobre rozwiązanie? NIE. Pozostając przy temacie wagi, to my musimy przyspieszyć kroku. Jeść więcej sałatek, zredukować słodycze, ćwiczyć więcej, itp.

Nie zmieniaj celu, tylko dlatego że okoliczności nie układają się tak jak tego oczekujesz. Kolejne kłody sypią ci się pod nogi, ktoś cię opuszcza, ktoś inny odchodzi. Zamiast rozpaczać zwyczajnie dopasuj się do nowej sytuacji, skoncentruj na tym, co ważne-na nagrodzie, na twoim celu i pracuj jeszcze wytrwalej. Bo kiedy zredukujesz swój cel, zrobisz to za jakiś czas ponownie i ponownie, aż zwątpisz w jego sens. Cel straci na wartości i stanie się jedynie „pobożnym życzeniem”

Czy jeśli twój czynsz wynosi 1200zł, a ty w połowie miesiąca zarobiłeś jedynie 300zł to czy możesz sobie pozwolić na obniżenie go do 600zł? Nie sądzę. Szukasz sposobów na to aby zarobić pieniądze i przetrwać w mieszkaniu kolejny miesiąc-pracujesz ciężej i wytrwale dążysz do uzyskania kompletnej  kwoty.

Tyle razy biłam głową w mur bo Jakub po raz setny nie dostosował się do wyznaczonego zadania,  po raz kolejny odstraszył dzieci, pokazał agresję, zwyzywał ważne dla mnie osoby, zawiódł moje oczekiwania, itd itd….gdzieś w tyle głowy ciągle dźwięczą słowa, które kiedyś usłyszałam na wykładzie „idź dalej, nie ustawaj, nie zatrzymuj się, dalej do celu…., a zrobiwszy to wszystko idź dalej, nie ustawaj, nie zatrzymuj się….

Wiele razy zastanawiałam się nad tym gdzie leży granica mojej wytrzymałości jeśli tak bardzo Bóg ją przesuwa. Gdzie jest kres mojej twardości skoro jestem tak krucha, tysiące razy upadam, potem podnoszę się i idę dalej.

Nie mogę przestać, nie mogę sobie na to pozwolić. Po prostu muszę dotrzeć do celu bo nie ma innej opcji.
Czego sobie i wam życzę.

 

Anna Kowalczyk

Od 10 lat mieszkam na mazurach. Uczę angielskiego, jest to moje hobby i sposób zarabiania na życie. Z zafascynowaniem zgłębiam tajemnicę autyzmu wczesnodziecięcego ze względu na zaburzenie mojego synka Jakuba.

Komentarze