Strona główna » Kiedy doświadczenie przeszkadza?

Kiedy doświadczenie przeszkadza?

Od początku kariery zawodowej większość pracowników dąży do tego, aby zdobywać doświadczenie. Duża część pracodawców zwraca uwagę na ten aspekt podczas zatrudniania nowych kandydatów. Szczególnie młodzi ludzie próbują jak najszybciej wykazać się zaangażowaniem oraz chęcią nauki, dlatego uczestniczą w różnych kursach doszkalających, webinariach, jeżdżą na staże lub praktyki za granicę. Z jednej strony to bardzo dobre rozwiązanie, ponieważ szybciej można wspiąć się po szczeblach kariery, ale niestety coraz częściej zdarza się, że rekruterzy wbrew pozorom odrzucają kandydatów z bogatym doświadczeniem.

Czy można mieć za dużo praktyki?

Wiele osób jest zdziwionych, kiedy słyszą, że niekiedy cała strona CV wypełniona wysokimi stanowiskami pracy może być przeszkodą w otrzymaniu nowej posady. Wydaje się to nielogiczne, aczkolwiek jeśli przez chwilę spojrzymy na taką sytuację z perspektywy rekrutera to możemy lepiej zrozumieć pobudki jakimi kierują się zatrudniający nas ludzie. Po pierwsze, gdy startujemy na stanowisko o niższej randze niż do tej pory to pracodawca domniema, że wcale nie chcemy związać się z jego firmą na dłużej a tylko szukamy pracy na chwilę, aż nie nadarzy się lepsza okazja. Co zrobić jeśli masz zupełnie inne plany i po prostu chcesz się przebranżowić? W tym momencie warto dołączyć do CV list motywacyjny, w którym pokrótce opiszesz sytuację, wtedy rekruter będzie miał świadomość dlaczego startujesz na stanowisko poniżej swoich kwalifikacji i masz większe szanse na jego otrzymanie. Drugim aspektem niechęci pracodawców do osób wysoko doświadczonych są kwestie finansowe. Wiadomym jest, że im bogatsze CV posiada dany kandydat tym większe są jego oczekiwania finansowe. Jeśli przyszłemu szefowi zależy na zatrudnieniu kogoś po kosztach to z pewnością nie będzie brać pod uwagę wysokich kwalifikacji.

Czy ukrywanie doświadczenia to dobry pomysł?

Zdecydowanie nie! Pomyśl co zrobisz, kiedy przejdziesz pierwszy etap rekrutacji i na rozmowie kwalifikacyjnej pracodawca zapyta Cię o luki w życiorysie zawodowym, które powstaną po usunięciu jednego lub dwóch stanowisk pracy z CV w celu umniejszenia swoich kwalifikacji. Poza tym w dzisiejszych czasach rekruterzy bardzo często dzwonią do poprzednich miejsc zatrudnienia i dopytują o przeszłość potencjalnego pracownika, więc szybko wyjdzie na jaw, że na przykład pracowałeś gdzieś do 2020 roku a nie do 2018. To sprawi, że i tak staniesz się zupełnie niewiarygodnym kandydatem i nie otrzymasz posady. Z pewnością zadajesz sobie pytanie co w takim razie można zrobić, aby od razu nie przegrać walki o dane stanowisko? Otóż, tak jak wcześniej zostało to wspomniane ważny jest list motywacyjny, w którym jak sama nazwa wskazuje możesz zawrzeć swoją motywację do danej pracy. Oprócz tego w samym CV można poprzez edycję tekstu zaznaczyć ważniejsze stanowiska, podkreślić je lub pogrubić czcionkę oraz opisać krótko zadania realizowane podczas wykonywania danej pracy. Natomiast o pozostałym zatrudnieniu warto tylko wspomnieć, aby nie mieć dziur w życiorysie.

Zmiana celu zawodowego i stanowiska z pewnością nie jest łatwa.

Jednak, jak widać da się umiejętnie wybrnąć z sytuacji i nadal mieć szansę na otrzymanie nowej posady mimo niekoniecznie idealnych predyspozycji. Dlatego jeśli rozsyłasz CV i nie dostajesz żadnej odpowiedzi, nawet zaproszenia na rozmowę kwalifikacyjną to zastanów się czy nie musisz lekko zmienić życiorysu, albo dodać do swoich aplikacji listu motywacyjnego. Kiedy pójdziesz na kolejny etap rekrutacji do siedziby pracodawcy przygotuj się na trudne pytania, zwłaszcza te dotyczące przebranżowienia, kwestii finansowych oraz aspektu zbyt dużych kwalifikacji na dane stanowisko. W rozmowie twarzą w twarz znacznie łatwiej przekonać rekrutera, ale należy emanować pewnością siebie.